Dziś kilka słów o mojej pracy. Pracuję z młodzieżą w gimnazjum. Jedni mówią, że z osobami w najgorszym wieku... Jak jest? Hmmmmmm......różnie ;-) Są takie zajęcia, rozmowy, spotkania, zachowania, które dodają skrzydeł, ale i takie, które je skutecznie podcinają i powodują, że zastanawiam się czy to na pewno moje miejsce. Staram się czerpać z jednych i drugich doświadczeń. W ostatnich dniach z racji końca semestru w większości klas, z którymi pracuje udało mi się dokonać podsumowań ( w innych klasach do końca realizowaliśmy program). Prosiłam uczniów o ocenę zajęć - odpowiedz na pytania: co się im podobało?, co nie? a czego im brakowało?. Pojawiły się różne odpowiedzi i takie które były miłym połechtaniem mojego ego, ale i takie które wskazały mi kierunek zmian. Jedne cieszą, drugie dają do myślenia.
Do słoiczka wrzucam dziś tekst przepisany z jednej z odpowiedzi uczniów - spowodował uśmiech na mojej twarzy i chce go zapamiętać. "Ogólnie zajęcia mi się bardzo podobały. prowadziła je pani ciekawie i zachęcająco. ma pani w sobie dużo energii, która pozytywnie na nas wpływa. Widzę, że jest pani jeszcze z twarzy młoda lecz b. inteligentna." :-D
Pozytywnie zaskoczyła mnie grupa dziewcząt z jednej klasy wręczając mi dziś róże. Chciały podziękować i przeprosić ( no, zachowanie ich nie było całkiem idealne). Cieszy mnie, że pojawiła się im taka refleksja i potrafią też krytycznie na siebie spojrzeć.
A kwiatek - jak zobaczyła go Córeczka tak poł popołudnia prosiła, by jej go podać i wąchała lub mi podstawiała do wąchania. :-D Jeden listek na tym ucierpiał. Generalnie kwiatki lubi do tego stopnia, że jak na obrazku widzi to też "wącha". :-D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz